Pokonałem dzisiaj swoje wielomiesięczne lenistwo i przywróciłem swojej leciwej karcie graficznej chłodzenie. Oryginalny cooler na mojej GF 440MX się chyba zestarzał i umarł śmiercią wentylatora. próbowałem go kiedyś reanimować, ale z bardzo miernym skutkiem. Kilka miesięcy temu aby nie doprowadzić do przegrzania karty założyłem od frontu obudowy duży wiatrak który dmuchał bezpośrednio na kartę i chipset. Obecnie z powodu zimy wyłączam owy wiatrak i grafika była by pozostawiona sama sobie. Znalazłem jakiś mały radiatorek po 80486 i jakiś wentylatorek. Zlutowałem kabelki do wtyczki po martwym wentylatorku i jest "prawie jak z fabryki" :) tylko jakoś tak chałupniczo. Przez chwile chciałem być hardkorowy i założyć sam radiator po P2 Slot, ale pomyślałem że może odpaść :)
Skusiłem się dzisiaj ,aby zmierzyć prędkość uruchamiania mojego ubuntu, czas startu od gruba, do okienka z logowaniem to 50 sek. Niby nieźle ,ale mogło by być lepiej. Może powodem jest startujący z systemem serwer ssh, którego i tak mało wykorzystuje no i dodatkowo kontroler scsi bez własnego biosu (siakiś najtańszy adaptec używany nigdyś do obsługi nagrywarki TEAC CD-R x8 ;p, a obecnie nowet wywaliłem CD-ROM-a Plextora x40 też na scsi ;-) choć robiłem to z bólem, bo taki fajny markowy szpaniasty plextor i w dodatku na scsi ;-p
Poważnie też myślę o jakimś apgrejdzie mojego PC, ale na razie konto bankowe świeci pustkami ,więc pozostaje mi rozmyślać i marzyć o czymś szybszym.
Ale...trzeba wracać do pracy, musze jeszcze dojść dlaczego komputer który niedawno złożyłem dla kumpla, nie działa tak jak należy - wywala się w grach/testach 3D. Najgorsze jest to ,że stawiam na wadliwą grafike, a niestety nie jestem tak zaawansowany technicznie żeby mieć w domu zbędne karty na PCI-E 16x... ah ten postęp techniczny...!
Tak, wczoraj o mały włos się nie poddałem podczas aktualizacji daperka do ediego....prędkość ściągania z serwerów około godziny 24:00 wynosiła 4500-9000 b/s w podskokach do 14.1 kb/s (by zaraz spaść), dla porównania przepustowość mojego łącza...to około 2mbit/s. Instalator szacował na bieżąco...2dni...4dni...już prawie zwątpiłem i chciałem wyłączyć go brutalnie i pójść spać ale co tam pomyślałem ,że zostawię na noc może ludzie odpuszczą :) i tak też się chyba stało bo rano jak wstałem to wszystko już było ściągnięte i część nawet się zaktualizowała ale instalator zatrzymał i wyświetlił pytanie czy jakiś tam plik konfiguracji zastąpić, toteż musiałem mu pomóc. Pierwsze wrażenia?Po kolei.
Tyle, jestem zadowolony niesamowicie. Chłopaki z canonical odwalili kawał naprawdę dobrej roboty. I za to kocham tą dystrybucję!
ale go nie ma! Wchodzę z rana na Ofisjal sajt ubuntu i niby jest info o nowym wydaniu 6.10 "Edgy Eft" ale w dałnlołdzie nic nie ma....cóż pozostaje poczekać jeszcze chwile, choć niecierpliwym trochę :)
Może mają inna strefę czasową?
Ja-hu! Mamy nowego ognistego liska. Nosi numerek 2.0 i muszę przyznać ,że bardzo mi się podoba. Wcześniej siedziałem w pracy na 2.0 RC3 (czyli defacto) to samo co 2.0 i już wiedziałem że będzie HIT! Dzisiaj zassałem sobie na ubuntu moje i zacząłem walczyć co by podmienić "starego 1.5.0.7 na 2.0. Na ubuntu forums natknąłem się własnie na skrypt który w ubuntu dokonuje podmianki.
Krótka instrukcja.
$chmod +x installnewfirefox.sh$./installnewfirefox.sh i voillaMamy nowego ognistego lisa!
Źródło Post na Ubuntuforums.org
Zawsze wpienia mnie do nieprzytomności. A że teraz postawiłem xp'eka od nowa to oczywiście musiałem się tym zająć od początku. Autostart płyt CD można wyłaczyć przez wiele dodatkowych programów, ale można też zrobić to bez nich.
To bardzo proste
Ach jak cudownie. Jak donoszą źródła wszelakie jutro będzie dostępna finalna wersja Firefox'a 2 ;-) a bardzo mi się podobała jak testowałem RC2,3. Poza tym niedługo (27 października?) będzie można pobrać kolejną wersję Ubuntu (Edgy Eft) też czekam na nią z niecierpliwością. Bety nie ruszałem. No i odkryłem (ładne odkrycie ...po 2 latach) następcę mojej najlepszej gry Transport Tycoon - Transportation. O tej grze już niebawem jak tylko zbiore się w sobie i wreszcie przeleje swoje doznania z umysłu na bity i bajty.
Cały dzień w pracy przeglądałem tematy...i co?Jajko nic ciekawe nie znalazłem, więc dzisiaj przerzuciłem się na standardowy Human, tylko ikony wziąłem Tango. Kurna, ja nie wiem...gdzie ja znajde jakiś fajny temat do gnome'a?
Z cyklu poradnik skałta, dla tych co jeszcze nie wiedzą. Od dłuższego czasu światła część ludzkości porzuciła Niebieskie "eeeee" w dowolnej wersji (czyli tzw. jinternet sexplorer lub internet explorer) na rzecz nowej JAKOŚCI, czyli Mozilli Firefox, lub Opery. Ja osobiście jestem zwolennikiem Firefoxa, ale z Opery korzystałem i jest bardzo w pytke. Anyway jeśli drogi czytelniku urzywasz jeszcze niebieskiego "e" to naprawdę szczerze współczuje. Zapewne wchodzą na polskie portale wyskakują ci reklamy we flashu i/lub dodatkowe upierdliwe jak sam skurwysyn okienka. Więc tak, na początek musisz się przekonać do nowej jakości. Myślę że "lisek" będzie świetny. Ale po kolei.
1) Używając swojej "magicznej" przeglądarki wchodzimy sobie na stronę www.firefox.pl i ściągamy najnowszą wersję. Tak, teraz już możesz zamknąć "magiczną" przeglądarkę.
2) Odpalamy sobie instalatorek, liska. Kilka razy dalej. Standart. Jeśli miałeś użytkowniku w ie jakieś fajne "ulubione" lisek może je importować, więc nie krępuj się.
3) Instalacja przebiegła pomyślnie?Raczej raczej. Domyślna strona startowa to zmodyfikowane liskowe google. i dobrze ;-) bo z tego najczęściej sie korzysta.
4)Wkurwiają Cie do nieprzytomności reklamy we flashu? A widzisz Twoja stara przeglądarka nic na to nie mogła poradzić, ale lisek i owszem, a to za sprawą doskonałego rozszerzenia (tak tak rozszerzenia) o nazwie Adblock Plus (o nim za chwilę)
To jedziemy!
Oczywiście to tylko jedno z wieluuu naprawdę wielu fajoskich rozszerzeń czy inaczej wtyczek do ognistego liska. Jest ich dużo dużo więcej. I to jest potęga firefox'a.
PS. Dzisiaj nawróciłem kolejną osobę :) +1
Koniec części pierwszej. ;-)
Tak może wyglądać onet bez reklam ;-)
Tak tak, jeśli wierzyć CZIPOWI (chip.pl)
Spekulacje okazały się prawdą: Google kupiło największy na świecie serwis udostępniający pliki wideo, YouTube, za kwotę 1.65 miliarda dolarów. Razem z YouTube Google przejął nie tylko 50% oglądanych w Internecie filmików, ale również różne sprawy sądowe o łamanie praw autorskich, z którymi borykało się YouTube. Nie tak dawno eksperci twierdzili, iż YouTube nie zostało jeszcze rozszarpane przez wytwórnie muzyczne i filmowe tylko dlatego, że nie miałby kto płacić zasądzonych kar, teraz sytuacja ulega zmianie: nowy właściciel serwisu zdecydowanie nie należy do biednych. Według analityków rynkowych, krok jest całkowicie zgodny z dotychczasowa strategią Google: jeśli firma w określonym czasie nie radzi sobie z jakimś pomysłem, kupuje obce rozwiązanie i ulepsza. Wygląda na to, że Google uważa krótkie klipy wideo za ważny segment rynku.
Po 20 latach. Teraz Benchakerowi zostaną wybaczone wszystkie przegrane, a NASI będą na ustach całego kraju, ba może nie tylko. I kto wie może jak jeszcze coś wygrają będą nagle orłami benka? Anyway o ile poprzednich meczów nie chciało mi się oglądać, to ten był całkiem wciągający. Zapewne dlatego ,że nasi nie przyszli jak zwykle do pracy odbębnić 90 minut zmiany, tylko wycisnęli/wykrzesali z siebie coś więcej niż granie na remis :P
Dla nieznających sytuacji wygraliśmy 2:1...a już myślałem ,że będzie 2:0 ale odpuścili chłopcy sobie i dali ciała na koniec...!
Muszę przyznać ,że to jest coś czego w domyślnym windows'ie brakuje...brakuje coraz bardziej odkąd 98% czasu przy kompie zacząłem spędzać w ubuntu. Oczywiście, są jakieś zewnętrzne programiki co nam porobią coś w ten deseń jak w X'ach. Ale jakoś to nie to. Teraz jak muszę odpalić win to jakoś robie to z przymusem...Fakt że "musze" go mieć żeby nagrywac sobie minidisc'i i czasem pograć. Bądź co bądź czasem jeszcze gram, w nie-najnowsze-klasyki :-)
Wreszcie znalazłem dobrze działający klient torrenta. Nie wiem czemu ale azureus miał swoje dobre dni i ssał jak trzeba, ale ostatnio coś się obraził i używał koło 5% łacza przy sciąganiu z około 300 zródeł. O dziwo Transmission Bittorrent Client się zbudził i ssie jak trzeba. Przynajmniej na javie można zaoszczędzić ~130MB pamięci.
Zna ktoś jakiegoś dobrego RTS-a? Najchętniej osadzonego w realiach II wojny, ale nie jest to wymóg? Mam głod dobrego rts'a!:]
Siedzę sobie w pracy, tak kochana praca na helpdesku w niedziele (najlepszy dzień ,mało telefonów) ale własnie...zdarzają się hity sezonu. Oto dzisiaj:
Coż, komputery już dawno trafiły pod strzechy :-)
04 marca 2010, 07:21